...
Brak notek spowodowana jest brakiem czasu i znudzeniem tym blogiem...ale w koncu raz na jakis czas nie zaszkodzi napisac jakiejs notki=D
od ostatniej notki wiele sie działo, ale skupie sie głownie na zawodach. w miedzy czasie były zawody ujezdzeniowe w kunowie, jechałam 2* L3 na Granadzie. potem były Daszewice, zawody skokowe gdzie jechałam na Narwiku raz LL i raz L. i W LL byłam chyba 9 a w L 4 =]
nastepnie był wypad duza ekipa do wrocławia na eliminacje do OOM. jechałam skoki tez na Narwiku, w pierwszym dniu były to stylowki, czyli masakra:D ogolnie te zawody poszly mi beznadziejnie ale dzieki temu było kupa smiechu:D nikt jeszcze chyba nie uzyskal takich wynikow i takiej ilosci punktow karnych co ja:D ale w koncu skonczylam na 19 miejscu
na Olimpiade sie nie dostałam, ale udało sie to Jagience z naszego klubu w ujezdzeniu i Aśorowi w WKKW, gratuluje:) no i wczoraj były tez zawody ale tym razem na cale szczescie u nas czyli na Rancho. darowałam sobie jechanie L8 na Granadzie, pojechałam P1 i P5 na Gejszy. O tym ze jade wlasnie na niej dowiedzialam sie w czwartek wiec miala AZ cale 2 dni na przygotowanie KUR-a muzyki i programu. wyrobilam sie jakos... z przejazdu P1 jestem zadowolona, podobało mi sie chociaz wiem ze moglo byc jeszcze lepiej w P1 byłam 4,P5 przejechałam jak przejechaalm podobno wygladalo to nawet calkiem porzadnie ale nie jestem zadowolona z tego przejazdu, czuje taki niedosyt i tez zajelam 4 mc. i w rezutacie bylam 4;] Kur-a miała do CRAZY FROGA I KALINKI=D muzyka fajna ale nie pasowala00, ale bylo przynajmniej smiesznie:D a po zawodach zrobilismy z ekipa ognicho i w koncu dopiero dzisiaj wyladowlam w domku;]
a teraz koncze bo spadamm chociaz jeszcze nie wiem gdzie:P
papa
horseee 2005-07-10 12:53:23
skomentuj(12)
Wiele się działo...
...oj działo się działo...
opisywanie wszytskiego od poczatku i pokolei byłoby zupełnie bezsensu wieć skupie sie na najwazniejszej rzeczy na KONIACH.
z konikami moimi wszytsko dobrze, Granada zaczyna wygladac w koncu jak kon, chodzi mi tu o chodzenie z glowa na dole a nie w niebie, a skoki...skoki hmmm raz jest gorzej a raz lepiej...bylo swietnie skakala rewelacyjnie a teraz nagle zaczela mi uciekac... w koncu jak nie urok to sraczka...
a Erebus bardzo dobrez, juz nie ma oporow gdy ktos mnie wrzuca na niego w porownaniu z tym co bylo jest rewelacja...a wszytsko to kwestia czasu....zaczyna rozumiec co od niego chce, glowe ma super na dole co prawda na gumach i wypinaczu ale jest...powoli jest corac lepiej ale na ujezdzenie konia potrzeba mnostwo czasu i cierpliowsci...bedzie dobrze;]
w miedzy czasie zaliczylam nastepne zawody w wolicy, w wolicy jak to w wolicy kazdy kto tam byl wie ze jest wspaniale:D co sie dzialo w nocy to sobie podaruje...:Pstartowałam na Gejszy..na koniku mojej kolezanki konik naprawde swietny <10 lat> siedzialam na niej 1 raz w zyciu:) jechalam LL pierwszy przejazd na czysto i drugi tez dzieki temu zakwalifikowalam sie do rozgrywki i rozgrywka tez na czysto, poniewaz nie wyrobilam niektorych zakretow pojechaalam bardziej na okolo i czas byl troche gorszy, ale w efekcie bylam 6 i bardzo zadowolona:)
jade na eliminacje do OOM :) co prawda nie na małym ale na Narwiku=] jedziemy skoki... a 11,06 sa zawody w Kunowie, ujezdzenie oczyswiscie tez jadziemy, jade na Granadzie... pewnie L3
ale spokoooo
:)
pozdrawiam:*
horseee 2005-06-06 14:49:32
skomentuj(8)
Baborówko-14.05.2005
Zawody były ciekawe(...) :)
Ekipa z naszego klubu (Rancho Poznań) jechała no silna...:> (Jagienka na Narnii - LL i P-1/ Wiktoria na Gejszy - LL i P-1/ Monika na Sicie - L i P-1/ Ania na Graniku - L-3/ Karol na Brennusie LL/ Monika (ja) na Granadzie - LL I L-3)
W L-3 byłam 6, a w skokach miałam eliminacje... Jechałam w sumie 2 razy 1 raz ujeżdżenie i 1 raz skoki, nie miałam szansy poprawienia, ale spoko :)
Byłam bardzo zadowolona z ujeżdżenia bo spodziewałam się czegoś naprawde strasznego, ale mimo wszystko czuje niedosyt i chec poprawy;] jak skonczylam ujezdzenie galopem zasuwalam na parkur bo juz mnie wywolali po drodze skoczylam jakas stacjonatke na rozprezalni i sruuu na parkur:) Grenadz bał się kłod ktore byly ustawione na bieg mysliwski....najazd na pirwsza przeszkode i wylamanie a raczej przejazd obok niej:) potem najazd drugi raz i ok...jade, jade, jade;] i na przed ostatniej przeszkodzie stopka a potem moj madry konik polecial przed siebie galopem a ja przed siodlem onelam ja za szyje i probowalam wrocic na siodlo...udalo mi sie skoczylam jeszcze tylko jakas przeszkode i wyjazd...;D moj trener zwijal sie ze smiechu ja sie z siebie tez smialam bo moj przejazd byl totalnie bezmyslny no ale co sie dziwic nie mialam nawet czasu na zastanowienie sie przed wjazde (nie ogladalam parkuru wczesniej:) sesesese;] parkur byl bardzo waski i ciasny przez to tez to 2 wylamanie bo nie wykrecilam na przeszkode no i najazd nie pasowal i STPO :)
ale spoko nastepnym razem bedzie lepiej :*
horseee 2005-05-15 10:24:31
skomentuj(1)
Zawod!!! 16-17.04. -Wolica....
Tiaaa...:) więc już jutro wybieramy się na zawody...ale (ja) tym razem nie jako luzak ale jako zawodnik:D wreszcie:) wszyscy wspólnie podjelismy decuzje ze jestesmy juz gotowe aby pojechac wspolne(nasze wspolne pierwsze zawody!!) zawody. na dobry poczatek jedziemy 60cm, wiem ze to jest nic ale to jest młody koń ktory jeszcze jakis czas temu nie chicial skakac!! bardzo szybko do tego doszlysmy! wyjezdzamy juz jutro wczesnie....ja staruje w 2 dzien, poniewaz bedzie to długa podroz kon bedzie zdenerwownay a wieczorem zrobie sobie trening na parkurze, tak ze by bylo wszystko si:) ciesze sie ogromnie:) 3majcie kciuki:P
pap
horseee 2005-04-15 08:56:02
skomentuj(1)
Leń:)
Leń we mnie wstąpił totalny:) jeśli chodzi oczywiście o pisanie notek, bo tak naprawde to nie mam na nic czasu, a jak się choć troszkę znajdzie to wtedy mój patent lenia robi swoje:) nie mam na nic siły, ciągle wszystko w biegu, cały tydzień mnóstwo pracy, to szkoła, to treningi na tańcach i jeszcze stajnia i zajecie sie koniem. A skoro już zeszłam na temat koni to muszę przyznać(i tu ogromniasty buziak dla Granady) że kobyłka robi ogromne postępy, jestem w ogromnym szoku aż do teraz:D A mianowicie chodzi tu o skoki(i nie tylko) jakiś czas temu zaczęła skakać naprawde rewelacyjnie! A to było dla mnie bardzo miłe zaskoczenie, bo do tej pory nasze skoki polegały na przeżucaniu sie przez krzyżaczki i takie tam a teraz skacze rewelacyjnie i to sie stało tak nagle, napewno dużo dała mi wolica ale to co sie stało z Granadą ta poprostu SZOK:D
tydzień temu w kilka osób pojechaliśmy poskakać z naszym trenerem p.Jurkiem na hale(od której dzieli nas lasek i mała uliczka, hala sie znajduje w prywatnej stajni) i to był 2 raz gdzie skakała tak świetnie. zero wyłamań, co prawda ma swoje zawiechy przed przeszkodą ale zawsze skoczy, jest poprostu kochana:* w piątek też skakalismy i wtedy skoczyłyśmy 1 metr (ja wiem ze to jest mało, ale uwieżcie mi kiedyś skoczyć metrówke na Granadzie to było nie mozliwe, wogóle się do tego nie zabieralismy, młody koń itd.) także nastepny SZOK:D
A na tym nie skończe wychwalania jej. Ostatnio cos mnie naszło żebym spróbowała zagalopować na niej ze stepa(młody koń) najpierw na luźnej wodzy a potem na zebranrj i następny SZOK, koń zagalopował rewelacyjnie:)
Muszę przyznać że jest to jak narazie jedyny koń z którym sie tak zgrałam, ułożyłam ją sobie pod siebie i naprawdę rewelacyjnie mi sie teraz jeździ potrafię przewidzieć każdy jej ruch itd. i tak samo jest ze skokiami, jest to 1 koń (a skakałam w swoim życiu naprawdę duzo) na którym tak rewelacyjnie mi sie skacze, ona poprostu idzie na tą przeszkode, nie musze jej pchać ani przytrzymywać ona idzie z takim zapałem i chęcia skoczenia że naprawde jest cudowna:*
ale może dosyć tego dobrego o Myszce, trzeba na nią troszke naskarzyc. Ostatnio ma faze na uciekanie z boksu(została ochrzczona TERRORYSTKĄ) jak ją czyszcze albo robie cos przy niej i jestem dalej od wejścia to Granada korzystając z okazji wylatuje z boksu nie patrząc czy kogoś po drodze usunie z ziemi czy nie zaczyna biegać tak dumnie z podniesiona głową i kitą:) mój mały spryciuszek:)
Aaaaa jutro jedziemy ekipą do Jaszkowa na zawody, pooglądać.....a tak naprawde głównym celem teko wyjazdu jest oczywiści....spotkanie sie z wiarka z wolicy, która startuje:) no i zobaczenie zawodów:P
uuuuu troszkę za długa ta notka wiec już może zakończe to smędzenie:)
papapapa:*
MONIQ:)
horseee 2005-03-12 19:27:33
skomentuj(8)
Wolica cd.
Tak jak obiecałam napisze coś więcej o tym co sie działo na zgrupowaniu (zimą są zgrupowania sportowe, a latem obozy)
w 1 dzień (niedziela) od razu po wstępnym rozpakowaniu sie w pokoju poszlismy jeżdzic. dostałam jarote super kobyłke(zrebna) troszke swirnieta, bardzo do przodu naprawde fajniusi konik:) skakalismy przed obiadem i po obiedzie. przez reszte dnia zapoznawalismy sie z ludzmi w nocy spalismy (to była jedyna noc spędzona cała w swoich łóżkach:D)rano na 10 na sniadanko i na 12 na jazde po jezdzie poszłyśmy łapać zrebaczki(byłyśmy w 4 a to było naprawde bardzo trudne złapać taka gromade zrebolow:P) na obiedzie zostal ustalony plan na nastepne dni, zostalismy podzieleni na grupy i zostały rozdane nam zadania i obowiazki. o 8 szlismy sprzatac stajnie(zamiatac, wyprowadzac konie, roznasic siano ....itp) na 10 na sniadanko potem o 11 na jazde po jezdzie roznosic konikom marchewki i lapac zrebaki ktore uciekaly nam poprostu wszedzie:D potem chwilka wolnego i na obiad no i potem nastepna jazda i wtedy mozna bylo troszke odetchnac przed kolacja i tak było codziennie(oprocz ostatniego snia w ktorym byly zawody, ale o tym pozniej) z taka roznica ze kazdy nastepny dzien przynosil nowe niespodzianki i nowa dawke wrazen. podczas obozu przewrocilam sie konikiem bo bylo slisko, jarota byla kuta na 4 nogi i tak troszke nie rozsadnie wyszlysmy na spacer na dwor,,,,,,,ale zyjemy:D był wypad na basen (jechalismy w 7 osob 1 autem i zlapala nas policja ale to juz inna historia:D)dyskoteka i wiele innych atrakcji................c.d.n.
kocham......................:D
horseee 2005-02-11 19:11:55
skomentuj(13)
Było...minęło...i co dalej??? :((( :)))
Przed chwilka wrociłam, wróciłam z gór, z zieleńca, ze snowboardu, najezdziłam sie , nie powiem............ale nie o tym bede wam truła tylko o ty co sie działo, a moze raczej czego nie było w wolicy:)
wiec..............przyjechałyusmy na miejsce w niedziele ok 11, było tak jakos..........pusto. poszliśmy do baru i na hale od razu przywitała nas p. krysia(wlascicelka) naprawde bardzo przemila osobka, wszystko nam powiedziala co i gdzie i kiedy. poszlysmy do niebieskiego pokoju, po drodze oblukalysmy koniki:) pokoj byl 8 osobowy............itd.(pomine wstep co prawda bardzo ciekawy ale za duzo teko jest)nawet nie wiecie jaka byłam szczesliwa ze wiara byla normalna!!!:) ludzie byli zajebisci jesni mniej inni bardziej. brakuje mi ich bardzo!!! nie nudzilo nam sie wcale, kazda minute potrafilismy spedzic naprawde baaaaaaaaaaaaardzo ciekawie:D jezdzilismy skakalismy, gadalismy, spiewalismy, nie spalismy, plywlaismy....:D pizamke mialam na sobie chyba tylko 1 raz, szkoda czasu było na sen. przez cala noc gadalismy, przychodzil do nas trener w nocy i gral nam na gitarez. tak swietnych ludzi naprawde bardzo zadko sie spotyka. byly upadki z koni i z konmi, wyscigi kucorow(ktore wygrałam:D i na koniec zawody! tego wszystkiego bylo naprawde tyle ze nie sposob tego wszystkiego opisac. zaluje ze to wszystko sie juz skonczylo. 20,02 jade z ekipa do jaszkowa na zawody min. po to zeby zobaczyc sie z kuba, kacprem, gabi........(długa historia) bede opisywac wszystko czesciowo po kolei w kazdej naotce narazie jest to wstepnie napisane(masło maślane:D) kocham was wszystkich:D
:********************************************************************************************
horseee 2005-02-09 23:10:02
skomentuj(0)