

Baborówko-14.05.2005
Zawody były ciekawe(...) :)
Ekipa z naszego klubu (Rancho Poznań) jechała no silna...:> (Jagienka na Narnii - LL i P-1/ Wiktoria na Gejszy - LL i P-1/ Monika na Sicie - L i P-1/ Ania na Graniku - L-3/ Karol na Brennusie LL/ Monika (ja) na Granadzie - LL I L-3)
W L-3 byłam 6, a w skokach miałam eliminacje... Jechałam w sumie 2 razy 1 raz ujeżdżenie i 1 raz skoki, nie miałam szansy poprawienia, ale spoko :)
Byłam bardzo zadowolona z ujeżdżenia bo spodziewałam się czegoś naprawde strasznego, ale mimo wszystko czuje niedosyt i chec poprawy;] jak skonczylam ujezdzenie galopem zasuwalam na parkur bo juz mnie wywolali po drodze skoczylam jakas stacjonatke na rozprezalni i sruuu na parkur:) Grenadz bał się kłod ktore byly ustawione na bieg mysliwski....najazd na pirwsza przeszkode i wylamanie a raczej przejazd obok niej:) potem najazd drugi raz i ok...jade, jade, jade;] i na przed ostatniej przeszkodzie stopka a potem moj madry konik polecial przed siebie galopem a ja przed siodlem onelam ja za szyje i probowalam wrocic na siodlo...udalo mi sie skoczylam jeszcze tylko jakas przeszkode i wyjazd...;D moj trener zwijal sie ze smiechu ja sie z siebie tez smialam bo moj przejazd byl totalnie bezmyslny no ale co sie dziwic nie mialam nawet czasu na zastanowienie sie przed wjazde (nie ogladalam parkuru wczesniej:) sesesese;] parkur byl bardzo waski i ciasny przez to tez to 2 wylamanie bo nie wykrecilam na przeszkode no i najazd nie pasowal i STPO :)
ale spoko nastepnym razem bedzie lepiej :*
horseee 2005-05-15 10:24:31
skomentuj(1)