Wiele się działo...


...oj działo się działo...
opisywanie wszytskiego od poczatku i pokolei byłoby zupełnie bezsensu wieć skupie sie na najwazniejszej rzeczy na KONIACH.
z konikami moimi wszytsko dobrze, Granada zaczyna wygladac w koncu jak kon, chodzi mi tu o chodzenie z glowa na dole a nie w niebie, a skoki...skoki hmmm raz jest gorzej a raz lepiej...bylo swietnie skakala rewelacyjnie a teraz nagle zaczela mi uciekac... w koncu jak nie urok to sraczka...
a Erebus bardzo dobrez, juz nie ma oporow gdy ktos mnie wrzuca na niego w porownaniu z tym co bylo jest rewelacja...a wszytsko to kwestia czasu....zaczyna rozumiec co od niego chce, glowe ma super na dole co prawda na gumach i wypinaczu ale jest...powoli jest corac lepiej ale na ujezdzenie konia potrzeba mnostwo czasu i cierpliowsci...bedzie dobrze;]
w miedzy czasie zaliczylam nastepne zawody w wolicy, w wolicy jak to w wolicy kazdy kto tam byl wie ze jest wspaniale:D co sie dzialo w nocy to sobie podaruje...:Pstartowałam na Gejszy..na koniku mojej kolezanki konik naprawde swietny <10 lat> siedzialam na niej 1 raz w zyciu:) jechalam LL pierwszy przejazd na czysto i drugi tez dzieki temu zakwalifikowalam sie do rozgrywki i rozgrywka tez na czysto, poniewaz nie wyrobilam niektorych zakretow pojechaalam bardziej na okolo i czas byl troche gorszy, ale w efekcie bylam 6 i bardzo zadowolona:)
jade na eliminacje do OOM :) co prawda nie na małym ale na Narwiku=] jedziemy skoki... a 11,06 sa zawody w Kunowie, ujezdzenie oczyswiscie tez jadziemy, jade na Granadzie... pewnie L3
ale spokoooo
:)
pozdrawiam:*
horseee 2005-06-06 14:49:32
skomentuj(8)